księga gości,tak zwana.


spadały ale ocalone

2010
styczeń

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec

polecam zapoznać się:
Komiksy:
-KOKOart
-Zmiana Epsilon
-futerkowce
-Smocze przytulisko
ownlogi godne polecenia.
bardzo:

-x.p.i.n.e.s.k.a.x
-okiem studenta:butch
-Dr.Faustus i Draven
-zakochana J.
-fancy jako wiosna
-celery
-aja.a ona?
-adi
-martoszka
-drobnym-druczkiem
~~~~~~~~
i gość specjalny, z fotolog.pl,Take it Away.
~~~~~~~~
mesydż Wyślij wiadomość
~~~~~~~~

kIEpski... surfuj bezpiecznie!
Surfuj bez obaw!

***
ProductOfNature
***
no i nadzór oczywiście sprawuje

Link :: 05.01.2006 :: 23:10

Biegnie, bardzo szybko, tak nieubłagalnie. Nieprzekupny, a wielka szkoda, człowiek tak wiele potrafiłby oddać.

Jest ale go nie ma. Nie ma go namacalnie, bo jakimże dowodem istnienia są dwa, w porywach do trzech, elemety ruchome przyrządu pomiarowego?

Dlaczego mnie cały czas goni?
Pogania mnie na każdym kroku przypominając często o czymś równie ważnym jak to, na czym właśnie się skupiam. Krzyczy na mnie niemo. Przecież nie muszę słyszeć żadnego konkretnego głosu, aby być świadomą tego, co w zamyśle wszelkim jest wypisywane wielkimi literami.

Czas już dawno ubrał się w wodę.
Ucieka.
Ucieka mi przez palce. . .

Co będzie gdy uszyje sobie przyodzianie z podmuchu ruchomego powietrza?

czysty. . .czas.


chwytając słowa (25)


Link :: 14.01.2006 :: 01:53

Nasiąknięte czymś w negatywie negatywu.
Co z tego, kiedy wyrzucane jest to z powszednimi śmieciami do pożeracza odpadków?
Niemożność zachowania się inaczej zaciska na szyi pętlę wyrzutów sumienia.

do czasu?

do którego więc?

aż nie skończy się siła. Ona często się sama odbudowuje, zupełnie jakby podpowiadała, że trzeba jeszcze wyciągnąc sytuację spod tafli wód zakończenia.
Brak chęci, niechęci, czegokolwiek. . .
cokolwiek by się nie działo moja osoba może brodzić w rozpływającej się materii czasu. Z tych dni zbuduję możliwości do leniuchowania, namiętnego testowania się w fotografii oraz klejeniu szkieletu matury ustnej z języka ojczystego.
Jeszcze pewnie kilka innych atrakcji, tak zupełnie "przy okazji".

~~~~~
a tak btw.
ja tylko tym karmię oczy. Tylko oczy, nie mogąc przecież nic innego. Nienamacalne kształtowanie niespełnionych marzeń.
Po co?
Żeby chociaż oczy miały strawę.
Musiałam to napisać dla własnego komfortu psychicznego. Teraz czuję się czystsza w oczach własnego JA.

chwytając słowa (26)


Link :: 23.01.2006 :: 23:55

Widziałam jak chłopiec spod ciemnej gwiazdy dał się opluć krzykiem.
chwila. . .
Spadł na mnie śnieg.
Śnieg, uwierających mnie z każdej strony emocji.
Tak obrzydliwie ogormne płatki sfakturyzowanego lodu. Owszem, każdy inny. Przecież nawet on nie może stracić na swojej oryginalności.
Nieprawdaż? Prawdaż.

Samotność plecie mi warkocze. Doskonale wiem, że chce niezauważalnie wkraść się w te splecione, udawać kosmyki, przeszkadzać, a dalej czuć się niezauważalna.
Czuję jej dotyk na moim karku.
Jej.
Na tej pełnej od bezludzia pustyni mogę spotkać jeszcze tylko grad problemów wyjątkowo osobistych, który drepcze w ślad moich stóp. Idealnie odganiając ode mnie. . .
cholera, gdzie jest moja kolorowa przeddeszczo-grado-śniego osłonka na kiju?

chwytając słowa (19)


Link :: 30.01.2006 :: 23:06

28 z kolei dnia stycznia, tylu ludziom w Katowicach zabrakło przedgruzo-lodo-śniego osłonki osadzonej na kijach? Dla nich nie musiałaby być nawet kolorowa, wystarczyłoby samo to, że spełniłaby swoją rolę. . .

kiedy śnieg przeistoczy się ze swojej materiowości w ciecz, spod gruzów wypłynie rzeka ulepiona z wody, łez i krwi. Rzeka niosąca swoim prądem wiele dusz, niespełnionych marzeń, zarysy ostatnich szczęśliwych chwil z najbliższymi. . .

Panie- świeć nad duszami Tych, którzy idą do Ciebie po odśnieżonej drodze.


A my możemy sobie teraz tylko zakleić usta minutą ciszy, szczerymi modlitwami wytapetować zawiłe korytarze. . .


~~~~~~~~~~~
nie dbam o to, że równocześnie mogę zamykać się w szablonie notek spłodzonych ostatnio na różnych ownach.


chwytając słowa (8)