księga gości,tak zwana.


spadały ale ocalone

2010
styczeń

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec

polecam zapoznać się:
Komiksy:
-KOKOart
-Zmiana Epsilon
-futerkowce
-Smocze przytulisko
ownlogi godne polecenia.
bardzo:

-x.p.i.n.e.s.k.a.x
-okiem studenta:butch
-Dr.Faustus i Draven
-zakochana J.
-fancy jako wiosna
-celery
-aja.a ona?
-adi
-martoszka
-drobnym-druczkiem
~~~~~~~~
i gość specjalny, z fotolog.pl,Take it Away.
~~~~~~~~
mesydż Wyślij wiadomość
~~~~~~~~

kIEpski... surfuj bezpiecznie!
Surfuj bez obaw!

***
ProductOfNature
***
no i nadzór oczywiście sprawuje

Link :: 01.10.2004 :: 15:56

~~tup...tup...tup~~
Każdy z nas za czymś biegnie, rozgląda się dookoła w celu odnalezienia tego czego tak usilnie próbuje odszukać...już się w tym zatraciliśmy, to jest codzienność.
A dlaczego nie potrafimy się zatrzymać w tym biegu, pójść sobie do lasu i na samotnej polanie zacząć tańczyć- zupełnie nie zwracając uwagi na to czy ktoś nas widzi, nie zaśmiecać swoich myśli pytaniem:"Czy to jest dziwne zachowanie??", bo to zachowanie wcale nie jest dziwne...chyba czasem powinniśmy cofnąć się do czasów kiedy przyroda była najważniejsza dla człowieka i "traktować" ją tak jak wtedy, bo ona tak łatwo się nie odradza, przykre:(
A i my życie mamy tylko jedno...

"Kiedy już CIĘ spotkam, pójdę do lasu, zrzucę ubranie, rozpuszczę włosy...będę tak szaleć- wariować, tak poprostu świętować:)aż w końcu wejdę na drzewo i krzyknę "KOCHAM ŻYCIE! ! !"
I dopiero wtedy przypomnęsobie, że mam lęk wysokości i alergię na szyszki;)"
chwytając słowa (5)


Link :: 06.10.2004 :: 12:18


Bóg wybrał jedno ciałeczko i tchął w nie naszą duszę...dał pozwolenie życia na tej Ziemi, ale nie zapomniał o urozmaiceniu tegoż "procesu egzystencji"...jesteśmy tym kim jesteśmy, robimy to co robimy...mamy świadomość, że to wszystko zależy od nas?? Tak?? A może to już kiedyś było zaplanowane i po prostu żyjemy według jakiegoś, wybranego dla naszej osoby, schematu...może po prostu jesteśmy taką kroplą wody. Dla nas jest oczywiste, że jeżeli ona "wisi", to spadnie...może dla kogoś tok naszego życia jest też taki oczywisty?? Dla kogoś tam, wysoko, dla tego zegarmistrza...jeżeli tylko obchodzi go nasz los...
chwytając słowa (1)


Link :: 08.10.2004 :: 19:14

"Mieszkałem w niebie, było mi dobrze...nie miałem na co narzekać, codziennie czysta pościel i te sprawy;) wszystko było w porządku do czasu kiedy WY-ludzie nie zaczęliście broić na swojej planecie. Działo się okropnie, postanowiłem zejść z beztroskich białych chumr i jakoś wam pomóc(już "wam" z małej litery...). Nie chcieliście mojej pomocy! Połamaliście mi skrzydła nie zauważając mnie, wyciągałem do was ręce...krzyczałem z prośbą o zmianę waszego postępowania- nic, nic nie pomogło. Dalej jesteście tacy jacy byliście, dobra, sami do tego cały czas. Ja wiem, że są między wami ludzie, których życie stawia kolejne kroki na drodze pokoju, ale ich nie jest wielu, nie jest ich na tyle dużo aby mogli mi pomóc...tam na górze już nie uznają mnie za anioła, już nie wpuszczają przez bramy nieba(nie umieją dostrzec mojego krwawiącego serca, brak skrzydeł tak mnie upodabnia do waszego wizerunku...)
Jak jesteście tacy mądrzy, to powiedzcie mi jak mam odzyskać moje skrzydła i co mam zrobić, żeby mi otworzono bramę...
Już nie wiem co mam o was myśleć ! ! !"

Podpisano:
"Były anioł"-chcący wrócić do swojego domu...
chwytając słowa (7)


Link :: 13.10.2004 :: 16:05

Jesteś tym kim jesteś...nie zmieniaj się na siłę, bo to, raczej, nie przyniesie pożądanych efektów. Może wydać Ci się, że nic nie wiem na "ten" temat, cóż. Sam nie zbyt się orientujesz w temacie...

A teraz czytaj!!!!
Musisz uwierzyć w siebie, ale, zanim zaczniesz proces "wierzenia" musisz podsumować siebie jako człowieka. Jako człowieka, a nie jako jednego z ludzi!!!! Zastanawiasz się jaka jest różnica?? No i bardzo dobrze, zastanawiaj się dalej, ja Ci tylko powiem, że ona istnieje.
Kiedy już będziesz po "hospitacji samego siebie" czeka Cię praktyka w umiejętności uzewnętrznienia swoich głęboko schowanych, spowitych kurzem niepewności, dobrych cech. Każdy je ma, więc nie krzycz zza ścian załzawionych oczu, że TY ICH NIE MASZ!!! Że niby taka z Ciebie zła człowieka- pffft.

I co- takie trudne???

Odważ się być mądrym, odważ się wyrażać własne zdanie- nie ma w tym nic złego...i Ty to umiesz...ale do czasu kiedy będziesz zamknięty w swojej skorupie nie zdziałasz za wiele na swoją korzyść- uwierz, otwórz oczy. W końcu.
chwytając słowa (7)


Link :: 22.10.2004 :: 19:03

Wszyscy przemądrzali pedagogowie i ochmistrze godzą się na to, że dzieci nie wiedzą czego chcą, natomiast nikt uwierzyć nie chce, mimo naocznej oczywistości tego faktu, ze także dorośli wałęsają się po tej ziemi podobni dzieciom, równie jak one nie wiedząc wcale, skąd się wzięli i dokąd zmierzają i że tak samo nie kierują swych czynów ku prawdziwym celom i tak samo podlegają rządom łakoci i łozowej rózgi...


Najszczęśliwszymi są właśnie ci, którzy żyją z dnia na dzień, piastują swe ulubione lalki, ubierają je i rozbierają, z należytym respektem przemykają koło szuflady, gdzie mama chowa ciasteczka, a gdy na koniec wpadnie im w ręce porządany przysmak, pożerają go chciwie, wołając: JESZCZE ! ! !
Tak...to są szczęśliwe stworzenia. Dobrze się dzieje także temu, kto może tak postępować
chwytając słowa (9)


Link :: 26.10.2004 :: 21:45

Od najdawniejszych czasów istniało zjawisko władzy-istniało, istnieje i istnieć będzie, chyba,że bunt anarchistów przerośnie oczekiwania każdego z nas i doprowadzi do totalnego obalenia włądzy. Najstarsi nasi przodkowie, często żyjący w stosunkowo małych grupach, mieli swoich przywódców, którzych, jakby nie było, słuchac musieli.
Cóż-raczej zaprzeczyć nie można temu, że byli oni właściwie samozwańczymi przywódcami, czy też włacami etc. danej grupy...

Władza, władzą, ale czy tylko nad innymi?? A co z władzą nad własną osobą, nad okiełznaniem własnych pożądań?? Każdy człowiek posiada taką możliwość "panowania", ale: albo jej jeszcze nie odkrył, przez co nie docenił, albo już ją stracił.
A strata nie jest wcale taka trudna "do osiągnięcia". Wpadając w sieć nałogów "na własne zamówienie" ograniczamy dostęp we własne "JA", osobisty nadzór nad swoim wnętrzem. Narkotyki, alkohol, nikotyna-to one są "kierunkowskazem", który tak naprawdę nie powinen istnieć...ale istnieje, mimo iż wszystko jest dla ludzi, to powinniśmy mieć jakieś granice i pilnować aby się nie pozacierały.
chwytając słowa (10)