księga gości,tak zwana.


spadały ale ocalone

2010
styczeń

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec

polecam zapoznać się:
Komiksy:
-KOKOart
-Zmiana Epsilon
-futerkowce
-Smocze przytulisko
ownlogi godne polecenia.
bardzo:

-x.p.i.n.e.s.k.a.x
-okiem studenta:butch
-Dr.Faustus i Draven
-zakochana J.
-fancy jako wiosna
-celery
-aja.a ona?
-adi
-martoszka
-drobnym-druczkiem
~~~~~~~~
i gość specjalny, z fotolog.pl,Take it Away.
~~~~~~~~
mesydż Wyślij wiadomość
~~~~~~~~

kIEpski... surfuj bezpiecznie!
Surfuj bez obaw!

***
ProductOfNature
***
no i nadzór oczywiście sprawuje

Link :: 03.11.2005 :: 21:36

. . .a ty nie wiesz, że ja wiem. Już jestem pewna na 100% i tak chyba paradoksalnie, jest mi łatwiej, lżej.


ci w tym jednym momencie będzie ciężej.
nic nie ułatwię.


. . .a może i wiesz, że ja wiem. Może to, że się dowiedziałam było ukartowane. No cóż i tak bywa, w tej chwili już nie obchodzi mnie nic, bo udało mi się osiągnąć wyciszenie. Te upragnione. . .


tylko jeszcze jedno zapamiętaj- wchodząc do czyjegoś życia ściągaj takie buty.
chwytając słowa (32)


Link :: 09.11.2005 :: 00:26

A teraz patrzę jak jest. . .
już nie przechodzą mnie dreszcze,
już nie brakuje mi powietrza,
już nie wołam jeszcze, jeszcze, jeszcze. . .


. . .JESZCZE chwila i wracam.
Wracam, ale nie do monotonii. Bo nawet jeżeli splata w uścisku moją rzeczywistość, to udaję, że ma wieczną grypę. Że leży w łóżku pod kołdrą, w swoim zacisznym, schowanym w sercu lasu na końcu świata, domku. Bo poddawać się nie można. Bo za dużo drzwi teraz czeka na otwarcie. Bo to JA wybieram, które otworzę i to jest ten plus bycia mną. Bo ogólnie często miewam się dobrze.


Idąc w kierunku kaskady tej "wszechobecnej, złej materii"- spotykam pielgrzymkę
miłych i szczerych słowo-opinii. Bardzo miłe spotkanie, szalenie budujące. Pielgrzymi pomodlą się za moją duszę, która kroczy z drobnym ubytkiem-pomodlą się i wszystko wraca do normy.


dlatego jeszcze tylko chwila i wracam.


chwytając słowa (31)


Link :: 20.11.2005 :: 02:20
Ja tańczę.
A niebo, niebo gra. . .

Odwróciłam się plecami do tej złej substancji życiowej.
Tak, właśnie teraz minęła chwila, już jest cicho i nawet ta celowa ślepota nie denerwuje.
Bo ja mam hobby, ja mam cele- ja mam co robić w życiu. Właśnie się nakręcam.
Od poniedziałku zaczynam.
Na regale swojego umysłu ustawiłam kilka książek, ustwiłam je na najwyższej półce.
Każda ma swój tytuł, co jest normalne raczej, jeżeli uda mi się otworzyć kolejną(kolejną, etc. . .)z nich, będzie to znaczyło, że jej treść wyszła spoza granic tylkoumysłowych.

Czyli full pozzzzitititivvv.

Z takim nastawieniem kroczę po tej nowej ścieżce, którą udało mi się wysprzątać po nalotach kamienistego gradu.

Coś musi się skończyć, aby zaczęło się inne "coś". . .!



chwytając słowa (19)


Link :: 22.11.2005 :: 23:50

i wszystko się skończyło
słowo honoru
padały zielone deszcze
i tak ma być
kwiaty niepodlane
ja i usta
i się skończyło
myślę, więc jestem
żabcia
wszystkie balony pękły
poczuj magię tych świąt
i był chaos

dadaizm?
tak, poezję dadaistyczną umiem tworzyć. . .

chwytając słowa (19)