księga gości,tak zwana.


spadały ale ocalone

2010
styczeń

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec

polecam zapoznać się:
Komiksy:
-KOKOart
-Zmiana Epsilon
-futerkowce
-Smocze przytulisko
ownlogi godne polecenia.
bardzo:

-x.p.i.n.e.s.k.a.x
-okiem studenta:butch
-Dr.Faustus i Draven
-zakochana J.
-fancy jako wiosna
-celery
-aja.a ona?
-adi
-martoszka
-drobnym-druczkiem
~~~~~~~~
i gość specjalny, z fotolog.pl,Take it Away.
~~~~~~~~
mesydż Wyślij wiadomość
~~~~~~~~

kIEpski... surfuj bezpiecznie!
Surfuj bez obaw!

***
ProductOfNature
***
no i nadzór oczywiście sprawuje

Link :: 04.05.2006 :: 19:22

No tak, mamy maj.
W sumie 4 maja już w kalendarzu można spokojnie skreślać.
Chyba nie mam dzisiaj specjalnej weny, jakoś uleciała ze mnie. Wyżyłam się na rozszerzeniu. Poważnie, nie oszczędzałam się.

W tej chwili mam gęsty warkocz wątpliwości w umyśle. Im więcej czytam o dzisiejszych poczynaniach sztabu wojowników o zdaną "EM"- to zaczynam przestawać wierzyć we własne możliwości. Ja wiem,to źle, dlatego już żadnych kluczy nie przyjmuję, w lipcu się okaże jakie drzwi otworzę tym, który dzisiaj produkowałam przez tyle godzin.

Cóż można jeszcze dodać. Zaczął się bardzo gorący okres moi drodzy. Mam jeszcze do zaliczenia kilka imprez. W tym tygodniu jeszcze jutro, czyli 5,potem kolejno 8,17,29.
Nie mam prawa nie wytrzymać, bo mam poświadczenie od władz wewnętrzych mego "ja", że dużą ilością wiary oblepiono moją osobę, a na plecach i ramionach czuję orzeźwiający oddech wsparcia.
Dziękuję tym, którym to zawdzięczam.

~~~~~~
Chłopi pogonili wiewiórkę. Do szczęścia brakuje im dobrego poziomu języka i jako takiej wiedzy o społeczeństwie. A potem niech gonią ją dalej,dalej,aż na US :)
chwytając słowa (30)


Link :: 08.05.2006 :: 18:46

No i został wyczerpany limit słów pisanych na ten sezon.
Wysypałam ich sporo,dużo(na wos'ie to wymagana jest chyba uprzednia pożyczka z banku słów,tak dużo trzebabyło ich na papierze zostawić...)
Ale,ale,nie pytać jak poszło,ja w tej chwili nic nie pamiętam.
Jak wyszło zdradzę jak sama się dowiem.
Zobaczymy ile procencików sypnie mi się na świadectwo dojrzałości. Ależ się boję tego momentu o_O'
---
ehhh, wreszcie.
Można już pomyśleć o sobie,w końcu. Zadbać o sprawy zaniedbane.
Podzielić je na godne uwagi,na mniej,na te,którym już nie ma sensu siebie poświęcać,bo się roztopiły i na te,które da się jeszcze uczesać.
Rozejrzeć się na świeżo,skombinować jakiś plan.

Aha,tak,tak-lubię chłopców w koszulkach w paski. Taka prawda.
.
.
.
.
.
.
(jestem skora przyjąć zaproszenie do kina na "Silent Hill" i "Kod DaVinci"- bo na kino teraz też już mam czas ;) )
chwytając słowa (36)


Link :: 13.05.2006 :: 16:15

W tej chwili.
Trwa.
Rozerwała się struktura płaszczyzny nieba.
Na początku było tak bardzo niepewnie,spokojnie,aż ktoś zauważy.
boso.stopa.asfalt.

Coś uderzyło,niemym brzękiem.Cichym obiciem.
Srebrzysto-błyszczące ostrze zauważalnie rozdarło atłasową tkaninę.
Trwa.
Nikogo nie boli.Już,bo już teraz każdy albo znalazł schronienie w objęciach rzeczywistości,albo stoi samotnie na środku,z własnej woli.
Nie,mnie nie dziwi tak postawa.
Nie ma nic dziwnego w liczeniu na samego siebie,w świadomej rezygnacji.


co?

chwytając słowa (33)


Link :: 21.05.2006 :: 22:56

za tydzień o tej porze będę się pocić i denerwować przed ostatnią rundą "Em". Na razie emocje są poukładane alfabetycznie i uwalniane w ów odpowiedniej kolejności, toteż i na to przyjdzie czas dopiero w niedzielę.

Myśli o izolacji pomaturalno-licealnej są coraz bliższe spełnieniu. Polskie słońce nie będzie mnie budziło przez ok.miesiąc. Tu zostawię wszystko to, co zaprząta moją głowę, niepotrzebnie. Mam zamiar wrócić oczyszczona ze wszelakiego brudu wewnętrznego.

Również jednak, przy okazji, mam mały plan, aby przed wyjazdem pozamykać wszystkie ważne sprawy. To tylko po to, abym nie była zbyt zdzwiona nową formą mojej własnej, tubylskiej rzeczywistości.
Dobrze, że tych spraw nie jest dużo i przy szczypcie chęci, otwartości i pomysłowości(jako-takoIEJ) będzie: 1,dwa,3yyy i załatwione.Ja mam taką nadzieję(i nie wyskakiwać mi, że nadzieja to matka blablabla...albowiem ktoś mądry dopowiedział, że każdą matkę szanować trzeba!)

---
baj de łej-byłam na Silent Hill'u. Dzięki Najwyższemu miałam udany wieczór bo ani moja ekipa, ani film. . .nic nie zawiodło. Czy polecam?BARDZO MOCNO polecam. Jednocześnie ostrzegam: ciężko jest się wydostać z tego świata(ci co grali pewnie wiedzą o co mi chodzi), mnie do tej pory trzyma. Muzyka cały czas łapie mnie za ręce i nie pozwala przekroczyć granicy powrotu do swojego życia, do swojego bez mgły.
Może i mnie trochę ciągnie, może tak. . .ale w życiu nie zagram w Silent Hill i to nie dlatego, że boję się wystraszenia przez "potwory". . .obawiam się czegoś innego.

stamtąd.wrócił.nikt.nie. . .nie stamtąd.
chwytając słowa (38)


Link :: 29.05.2006 :: 14:19

Rach,bach,ciach,pstryk. . .pstryk. . .pstryk.
Dziękujemy Justyno.
dziękuję.
Justyna-90%
OMG

i już wspomnieniem jest mój ustny egzamin z j.polskiego z dnia 29.05.06r.
a ile mnie to nerwów kosztowało ale kupiłam za nie 90%. Ludzie dookoła liczyli na 100%.
Zawiedli się?(myśl ta odleciała równie szybko jak przyleciała...frrr)
Zadowolona jestem z siebie,po prostu dumna.

Cała matura przepłynęła przez pewien etap życia. Teraz czekanie na wyniki.

Jutro idę do fryzjera(żeby pewnego rodzaju tradycji stało się zadość,bo czerwona bielizna też była,a w ogóle ja urodziłam się 13 w piątek:Dhehe)

Wczoraj o tej porze tak bardzo chciałam,aby było już dzisiaj.
Już jest dzisiaj,a ja mam WAKACJE \(^-^)/
(Boże jaki chaos-muszę posprzątać w głowie)
chwytając słowa (22)